Przeludnienie mieszkań

Stłoczenie działek budowlanych, intensywność zabudowy i zagęszczenie ludności w mieszkaniach dochodzi do potwornych rozmiarów. Nie tylko ogromna przeważająca cześć pracującej ludności miasta jest całkowicie pozbawiona słońca, powietrza i odpowiedniej przestrzeni w mieszkaniach, ale nawet nieliczne warstwy wyjątkowo ekonomicznie silne nie są już w stanie, choćby w drodze wyjątku, stworzyć normalnych warunków budowy domu mieszkalnego wewnątrz miasta. Przeludnienie mieszkań i poszczególnych izb mieszkaniowych dochodzi do nieznanej dotychczas wysokości, Ilość 5—6 osób, często obcych, nie należących do jednej rodziny, a zamieszkujących jedną izbę, jest cyfra często spotykaną, a liczbę 10—12 mieszkańców jednej izby spotykamy również w statystykach mieszkaniowych wielkich miast kontynentu Europy z Warszawą na czele. Jednocześnie zaludnienie jednego domu z szeregiem podłużnych i poprzecznych oficyn, zgrupowanych dokoła kilkumetrowych podwórek, dochodzi nieraz do niebywałej cyfry tysiąca osób — wtedy, kiedy w krajach anglosaskich przeciętna ilość mieszkańców jednego domu rzadko przekracza 10—12 osób. Brak przestrzeni wewnątrz domu i w izbie mieszkalnej idzie w parze z takimże brakiem ziemi, tj. przestrzeni wolnej, nie zabudowanej z zewnątrz domu. Spostrzegamy zupełny brak w organizmie miejskim powierzchni nie zabudowanych i nie zajętych na wielorakie urządzenia techniczne w obrębie miasta. Parki, skwery, boiska i ogrody spotykane rzadko, nie stoją swoim obszarem w żadnym racjonalnym stosunku do ilości mieszkańców, którym mają służyć za miejsce wypoczynku, uprawiania sportów, zabaw dziecięcych itd. Jednocześnie — w wieku wielkich organizacji gospodarczych i technicznych spostrzegamy zdumiewającą nieudolność w urządzeniu drugiej podstawowej dziedziny życia miejskiego — warsztatu pracy. Podobnie jak w zakresie organizacji mieszkalnictwa, tak również w tym kierunku panuje zupełny bezład i absolutna bezplanowość. [patrz też: ogrodzenia, aranżacja wnętrz, balustrady ]

Tags: , ,